środa, 21 września 2016

Ekologicznie czy dla zdrowia?

Choćbyśmy nie wiem jak się odżywiali, jaki rygoryzm wprowadzili w obszary: kiedy, ile oraz co jemy, powinniśmy uwzględnić jeszcze jeden czynnik. Jeszcze jedną rzecz.
Zjawisko - z pozoru będące jedynie "w odczuciach", a nie zobiektywizowaną prawdę o tym, co właściwie w naszym ciele mieszka, co się w nim - tymczasowo - dzieje...
To nasz wróg, nieoswojony. Stres...

To bolesne napięcie jakie powoduje w nas obawa o to, jacy jesteśmy i jak wyglądamy teraz - oraz - jak wielka, niebotyczna odległość dzieli nas od "tego" wymarzonego ideału.

I nie mają wtedy znaczenia poszczególne składniki i ich kombinacje, to czy zdecydujemy się na odrzucenie mięsa czy też - przerzucimy się wyłącznie na soki i przeciery warzywne. Czy w naszym menu zakróluje kasza czy też oddalimy od siebie wszelkie przetwory mleczne...
Tej sfery naszego ja, tego kawałka wynikającego z dotychczasowych doświadczeń, bilansu zwycięstw i porażek- nie przeskoczymy, nie przejdziemy nad nią do porządku dziennego. Warto na początek przyjąć za pewnik siłę twórczą i równocześnie - niszczącą - naszej psychiki - zdać sobie sprawę z napięć w sobie. A mianowicie, z tego, że im mocniej, im bardziej nam na czymś zależy - tym silniej, kurczowo, trzymamy się jakiegoś nierealnego - najczęściej - wyobrażenia.

Spalamy się i z porażki ciężko nam się podnieść. Ciężko jest spróbować powtórnie.
Wszelkie niepowodzenia traktujemy jako nieodwracalne, ostateczne - jako klęskę i dowód, że jesteśmy nic nie warci. Raczej nie badamy zjawiska dalej, upraszczając, szukając tzw. negatywnych potwierdzeń.

Zanim pozwolimy dojść do głosu obawom, strachowi i panice, która rodzi się przecież w głowie i stopniowo opanowuje nasze myśli, wolę i serce, weźmy dwa - trzy głębokie wdechy, dając sobie przyzwolenie na kolejną i kolejną próbę sił. Przecież mierzymy się sami ze sobą, prawda???
W tej walce jesteśmy my, i tylko my... Podmiotem i przedmiotem przemiany....

Tu nie walczymy z żadnym książkowym, prasowym, broszurowym czy też "portalowym" ideałem. Ze sobą, z obrazem i wyobrażeniem samego siebie...
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz