sobota, 5 grudnia 2015

Ekologiczne zabawki

Prowokacyjnie trochę zaczęłam szukać kilka dni temu - Mikołajowo i Gwiazdkowo - zabawek drewnianych, o pomysłowych kształtach, kolorach... Zbliża się wszak święty Mikołaj i pomyślałam: Dam szansę wielkopowierzchniowym marketom, a co tam... Pewnie znajdę jakieś worek klocków z drewna, może nawet barwionych, może bejcowanych - w zaskakująco korzystnej cenie...
Choć znam adresy takich sklepów w moim mieście, gdzie kukiełki, pacynki i zabawki, klocki i pojazdy, pociągi i samochody wykonane są z drewna, z gałganków, z naturalnych produktów... ale równocześnie - "umieram powoli", gdy patrzę na cenę takiego "drobiazgu". Kiedyś były też wycinane szablony do "złożenia" np. dinozaura lub innego zwierzęcia, do pomalowania go - surowa sklejka i czysta kreacja, zadanie dla ojca i syna/lub córki...

Jakże się zawiodłam szukając i pytając: "Słucham, jakie, drewniane i ekologiczne???"
Ani jednej sztuki, kolory, plastik... Jeśli klocki to nieśmiertelne komplety lego... zwykle jakaś stacja, zabudowa lub pojazd... Nie znalazłam nic "prostego", szarego, wielofunkcyjnego, pozwalającego na samodzielne myślenie i tworzenie - zamków, murów, domów, nowych krain oraz planet, światów - i ich nowych zarysów z wykorzystaniem roślin domowych, liści, świeżo zebranych jesienią kasztanów czy żołędzi...

A co z naszą bliskością i spójnością z naturą, przełożeniem rzeczywistości na tę magię "zabawowego" świata, jeżeli nie mogę dopasować tego do siebie, moich wizji i mojego "tak lubię!" - a także pokazać każdemu dziecku, że to jest możliwe i dozwolone...

Skąd wziąć mam przed Mikołajowym szaleństwem, te cudne twory - dlaczego mam się oddawać w niewolę plastikowi, gumie, folii i innym tworzywom, nierzeczywistym barwom - skoro kocham kamyki, patyki i szkiełka obrobione gładko przez morskie fale, liście i muszelki, kolory bursztynu, ochry i miedzi... 
I skoro tego chcę, chcę nauczyć też mojego bratanka, pokazać mu co i jak można wykonać nieszablonowo, swoimi rękami - a tak.... muszę szukać gdzie indziej, płacić dużo więcej i/lub tworzyć coś sama - zbierać, gromadzić piórka i kamyki, muszle i żyjątka - z odrobiną fantazji, niepokornie, po prostu - inaczej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz