sobota, 16 stycznia 2016

Homeostaza czy dążenie do równowagi

Podejście do życia, do słowa i prawdy... Co nas jeszcze wyróżnia. Kompulsywność, intensywność przeżywania, głębokość uczuć... To co jemy, jak śpimy, jakich zapachów używamy. Czy lubimy - szybkie posiłki czy też wytrawną kuchnię. Nowe znajomości czy znane osoby w otoczeniu... Oszczędzamy czy też wydajemy spore sumy... może jesteśmy pracowici, a może tylko udajemy, że coś robimy. Autentyczni czy też uprawiający grę pozorów, oddani sprawie czy obojętni...
Różni nas tak wiele zachowań, kontekstów, ludzi jakich znamy i których dopiero poznamy, miejsc, które zobaczymy...

To nie tylko różnice indywidualne, ale i scenariusze jakie pisze nasze życie, i jakie sami realizujemy. Wolni, niezależni lub też wpisani w społeczny kontekst. W grupę znajomych, przyjaciół czy współpracowników, w rodzinę...

Obawy o to, czy damy radę, wytrwamy w trudniejszych momentach dodatkowo potęgują te trudności, jakie zaczynają się, gdy sami próbujemy zmieniać rzeczywistość. 
Nasz kontekst, nasze najbliższe środowisko dąży do homeostazy, broni się przed zmianą. 

Bo zmieniać swój świat - też trzeba umieć. 

Nauczyć się rezygnować, poczekać - a nawet przegrywać... Dążenie do homeostazy uczy nas żyć bezpiecznie, ostrożnie i rozsądnie - unikać zagrożeń. Broni nas przed szaleństwem, nadmiarem i przesytem, zbyt silnymi wrażeniami i emocjami. Zmiana jest pożądana, o tak... Kontekst społeczny - świat, jednocześnie chce jej, ale i nie potrzebuje jej wcale... 
A my??? Uczymy się zachowywać różnie, odpowiednio do sytuacji, ćwiczymy zmiany zachowania i powtarzamy to, co skuteczne - eksperymentujemy, tym lepiej adaptujemy się do trudniejszych sytuacji, stresujących i bardziej obciążających nas. 

Mózg lubi to, co nowe: nowe doświadczenia, obrazy, pomysły, wrażenia zmysłowe, dźwięki... plastyczny, ciekawski i zainteresowany. Nie odpoczywa - pracuje, przelicza i odbiera wrażenia, przeżywa... 
Jego aktywność elektryczna praktycznie się nie wyczerpuje. Działa na okrągło. I jest w tym naprawdę, naprawdę dobry... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz