czwartek, 7 października 2021

Głos we mnie, głos w tobie

W czym tkwi najszerzej mówiąc trudność...

Czy w nieporozumieniu lub braku zrozumienia dla słowa, zdania, wypowiedzenia - drugiej osoby...

Drewno, czy drzewo?


Wieża Babel z drewien, w drewutni pod zamkiem w Korzkiew - czy to nasza wspólna sprawa?

Hmmm, zastanawiające - (...) ale to znaczy to jednocześnie: "Nie rozumiem drugiego człowieka".

Brakuje języka wspólnego nam wszystkim?

Nie, nie brakuje go... To nie wojna o kolejne esperanto, to nie talk shaw - w języku angielskim czy innym - międzynarodowym narzeczu... Wtedy anglista, AMERYKANISTA - STALI BY SIĘ RZECZNIKAMI SPRAWY!!! Mamy go, znamy taki język...



Ale wydaje nam się - że znów, zbudowalibyśmy kolejną, i kolejną - Wieżę Babel....

O stawianiu granic i stawianiu dziecku wymagań!

 

O POTRZEBIE STAWIANIA WYMAGAŃ

Umiejętność stawiania granic, wymagań, mówienia "nie" - na różnych etapach rozwoju dziecka i jego wychowywania jest bardzo ważną i dość trudną w praktyce umiejętnością. Dlaczego? Powodów jest wiele - tak jak i sądów na ten temat.




(od autora: Ten temat nadal mnie nurtuje, nawet po 20 latach pracy z dziećmi i ich rodzicami, i dla mnie - wymaga on cyklicznego omawiania!) 

Od całkowitego bagatelizowania tej kwestii, pozbawienia wychowania jakichkolwiek ram i reguł, a rodziców sankcji w postaci kary (zasługi modelu tzw. wychowania bezstresowego), poprzez cały szereg pedagogicznych rozważań szukających miejsca dla rodziców i szkoły w życiu dziecka, a poddających w poważne wątpliwości możliwość ich współpracy, dodatkowo pomijających sugestie psychologów. 

Pedagodzy (nauczyciele) zapominają często, że ich zadaniem jest wychowanie i kształcenie jednocześnie! Ten problem porusza też wiele interdyscyplinarnych opracowań, w których spór wiodą teologowie, psycholodzy, pedagodzy, a czasem i lekarze, próbując dowieść swoich racji. Trudno jest prowadzić rozważania w rodzaju, co było pierwsze…, o wyższości świąt Bożego Narodzenia…, batalię o to, kto z nas ma rację, kto powinien… Zyskiem jest jedynie fragmentaryczność i relatywizacja zbyt istotnych problemów.

Czym są owe wymagania i jaka jest ich rola?

Wyznaczanie granic i stawianie wymagań jest niezwykle ważne dla umiejętności prawidłowej oceny własnych możliwości, orientacji we własnych uczuciach, stawianiu sobie realnych celów, realizacji marzeń. Pozwala też rozeznać granice "ja" i innych ludzi, szanować je i poznawać konsekwencje ich łamania. Uczy, jak być blisko, dawać i brać miłość, jak być autentycznym i realizować swój rozwojowy potencjał, nie niszcząc otaczającego świata ludzi i przedmiotów. Poznanie granic to też ważny krok do podjęcia odpowiedzialności za siebie i własne czyny.

W przyszłości umiejętości te (zapoczątkowane przez rodziców, a rozwijane przez następnych nauczycieli) będą ważne także dla świadomości i kontrolowania wyrażania w zachowaniu (a nie - odczuwania) własnych emocji, rozpoznawania ich. W rozwoju pasji poznawania otaczającego świata przedmiotów i ludzi, do wchodzeniea z nimi w satysfakcjonujący kontakt i tworzenia autentycznych więzi.

O znaczeniu stawiania wymagań w rozwoju przeczytacie w pracach Winnicotta, popularnych książkach Skynnera i Cleese'iego, Gordona czy Rogolla. Ten ostatni wypowiada się w tych słowach: "Zaburzenia psychiczne mogą się rozwinąć, gdy rodzice stawiają dziecku zbyt wielkie lub zbyt małe wymagania. W pierwszym przypadku dziecko będzie skłonne do nadmiernego przystosowania się i do powątpiewania we własną wartość, a także w swą zdolność kontrolowania siebie i otoczenia. W przypadku drugim dziecko będzie traktowało siebie jako centrum wszechświata, nie będąc w stanie dostosować się do wymogów społecznych. Takie dziecko - doprawdy - posiada zbyt wiele władzy w tym świecie, szczególnie gdy opanuje tych, którzy chcieli mu się pomóc w opanowaniu samego siebie. Może ono stać się nadmiernie bojaźliwe, ale też skłonne do przechwałek i niepohamowane, zwłaszcza gdy jego wychowawcy uchylą się od odpowiedzialności za kontrolę nad nim"*).

Aneta Sendra-Wójcik

*) R.Rogoll, Aby być sobą, PWN, Warszawa 1989, s.129.

 

 

 

KTO WYMYŚLIŁ EKOLOGIĘ PROBLEMÓW RODZINNYCH

Tytuł cyklu poświęconego rodzinie, autorstwa Anety Sendry-Wójcik przypadkowo jest zbieżny z podtytułem książki Ryszarda Praszkiera Zmieniać nie zmieniając. Ekologia problemów rodzinnych poświęconej zagadnieniu psychoterapii rodzin. R. Praszkier to specjalista psychologii klinicznej, licencjonowany psychoterapeuta i superwizor psychoterapii, kierownik Osiedlowego Ośrodka Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży "Synapsis" w Warszawie i prezes Fundacji o tej samej nazwie oraz przedstawiciel "Ashoka-Polska". Na ten sam temat ukazał się w kwartalniku "Gestalt" (nr 14, lato '94, s.9) wywiad pt. O podejściu ekologicznym w terapii opowiada Ryszard Praszkier w rozmowie z Zofią Pierzchałową. Nieco przekornym komentarzem do niego był felieton bohatera wywiadu w tym samym piśmie (cz.I - nr 15, jesień '94, cz.II - nr 16, zima '94) pt. Zabawa w latanie. Autor ten jest też współwydawcą i redaktorem, m.in. serii wydawniczej poświęconej terapii rodzin. Zauważenie analogii między równowagą naszej planety a równowagą w grupach ludzkich, których szczególnym przypadkiem jest rodzina, nie jest więc pomysłem nowatorskim.

(jarek)

Ryszard Praszkier, Zmieniać nie zmieniając. Ekologia problemów rodzinnych, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1992, ss.110.