poniedziałek, 2 marca 2020

To jest życie...


Takie jest życie. 
To ono...

Ono boli... Tak ma być i tak jest.

Ludzie nie oszczędzają sobie razów, rugają drugiego z jakąś pasją, z zapałem - z przyjemnością lub czasem z satysfakcją. Chcą czasem zobaczyć drugą osobę na kolanach. Leżącą. Poranioną lub bez sił. 

Kiedy zmalała, skurczyła się. 
Upodloną i uległą... 

Poczucie bezradności drugiego - powoduje jakąś w nas przemianę. To, że my - czujemy się lepsi... mocniejsi, czasem też w poczuciu bezkarności - wielcy. Czasem mamy wrażenie żeśmy mądrzejsi. 
Umieszczamy siebie wyżej...
Chronimy tylko siebie...


Złudzenie, belka w oku... 

Tak szybko zapominamy, mocno odcinamy się od tego, czego nie potrafimy.
Umniejszając innym, negujemy to, co trudne i kłopotliwe... także w nas...

Co było problematyczne - i dla nas. 
Od życiowych niepowodzeń, do strat i ułomności. Od błędów do potknięć tylko. 
Od tej trudnej miłości, gdy wychowujemy "młodych"

A przecież czynimy to razem - lecz swoich decyzji i słów wolimy nie pamiętać.
Braków w nas i własnych błędów naszych - nigdy. 
Obarczamy nimi innych, cały świat. 

A potem - nasze własne dzieci. 
Niech one to uporządkują. Niech oczyszczą, niech za to, za nas - przeproszą... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz