Ocalić dziecko przed rzeczywistością...
Jak uchronić je... To pytanie, jak je URATOWAĆ pojawia się często u przerażonych rodziców w głowach. Żyjemy w coraz to innych czasach, w czasach "podaży nieograniczonej", oferty "na każdą potrzebę i każdą kieszeń".
A co to znaczy uratować??? Czy się da i uda???
Odpowiedź jest - dość prosta i realistyczna: "Nie da się". Dziecko już jest w/na świecie...
Ale czy próbować???
Ale "czego" chcesz próbować - przecież dziecko rodzisz właśnie dla świata.
Dajesz... Ofiarowujesz wreszcie - coś z siebie.
Matkom jest szczególnie trudno dojść do tego przekonania, żyć z tym, zaakceptować. Przyjąć i realizować. Konsekwentnie, raz za razem... czyli rodząc każdą kolejną pociechę.
Nie osłonisz dziecka i nie zasłonisz. Nie zamkniesz w "szklanym kloszu" (jak pisała Sylwia Plath), kloszu złudzeń i ułudy umysłu, udającej życie.
Możesz je natomiast najlepiej jak umiesz, wyposażyć oraz przygotować, pokazać "co i jak" oraz "o co tu, w ogóle, chodzi" - własnym byciem, przykładem, aktywnością. Działając, pracując, rozwijając siebie, ucząc się i czytając, pokazując samym sobą i całym sobą "jak". Będąc wzorem - mistrzem, autorytetem i autorem. Czasem (nie bójmy się tego), także - pierwszą ofiarą takich działań i przegranym...
Daj dziecku wolność, zwróć mu ją w odpowiednim czasie.
Nie wiąż, nie wikłaj i nie uzależniaj od siebie.... Ono zrobi z nią to, co potrzebne, co uważa za słuszne. Zaufaj, towarzysz mu kiedy potrzebuje tego, gdy jest to istotne dla niego, wtedy, gdy ono potrzebuje tego... I wreszcie - pozwól kiedyś odejść, oddalić się tak, aby lubiło do ciebie wracać - odwiedzać cię.
Nie zawstydzaj, nie rzucaj się na nie - jak na ofiarę. Rzadko oskarżaj...
Bądź obok, dokąd tego pragnie... Ono - nie ty...
Po prostu - mądrze kochaj, a przytulaj i rozmawiaj troskliwie i ze zrozumieniem, z szacunkiem dla małej istoty...
Powstrzymaj się od "naprawiania" świata i rzeczywistości. Ona jest doskonała i bez nas.
I nie łudź się - dziecko doskonale da sobie radę bez ciebie. Życie "zamiast kogoś", wyręczanie i zastępowanie kogoś innego - jest niewykonalne, krzywdzi. Może poniżyć brakiem zaufania nawet.
Dziecko - NIE JEST DLA CIEBIE !!!
Nie jest prezentem tylko dla ciebie, nie jest własnością!!!!
Ono jest właśnie "Dla Świata"....
Rodzić, to jak ofiarowywać, dawać, nie oczekując - mylnie, że należy się coś "w zamian".
Chcesz czegoś, chcesz satysfakcji??? Zadośćuczynienia, hołdów czy zapłaty??? Słowa dziękuję???
Masz oczekiwania??? Powstrzymaj je, zatrzymaj siebie...
Naucz się mówić STOP... "STOP SOBIE" - czasem to jest najtrudniejsze...
Często więcej w tym zdaniu egoizmu, więcej koncentrowania się na "swoim dobru", swoim rozumieniu poprawności czy korzyści. Przekonywania innych do swojej wersji rzeczywistości. Swoich obaw...
Najwięcej jest w tym wewnętrznym zamieszaniu strachu o siebie, swoją samotność, opuszczenie i nasze "brakuje mi...". Ze sobą zmierzyć się trudno, najtrudniej - ale w końcu - trzeba. To też strach o pustkę w sobie i przed tą totalną pustką, samotnością - to strach daleko większy, niż ten, o dziecko i jego los.
Blog o ekologii i rodzinie: relacjach, wychowaniu, miłości Podstawy oddziaływań psychologicznych Wiele tematów porusza problemy wychowania, zaburzenia zachowania i emocji, dysfunkcje Jak wspierać wychowanie w rodzinie i komunikację małżeńską Na czym polega wsparcie i pomoc psychologiczna Czym jest kontakt terapeutyczny O ekologii i zdrowiu O homeostazie i poszukiwaniu szczęścia Życie w domu Wspólnota i jej potrzeby Wsparcie i bliskość Miłość dziecka i znaczenie zaufania O szkole i roli rodziny
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz