czwartek, 8 października 2015

Narkotyki kradną wolność

Nie do końca wiem, czy młody człowiek zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo jest już sam wobec wyborów. Gdy zaczyna wypuszczać się poza granice domu, miejsca bezpiecznego i przyjaznego, przebywać z innymi na domówce, prywatce czy dyskotece i wystawiać się na zachętę i pokusy ze strony otoczenia...
Narkotyki i dopalacze rujnują nasz kręgosłup, każą sprawdzać przekonania i prawdy jakie niesiemy z sobą... weryfikują niezależność sądów i wyborów.
Najczęściej nie ma wtedy przy nas nikogo, nikogo życzliwego...
Diler, nawet jeśli nam coś ofiarowuje, nie robi tego z przyjaźni i troski. Nie zbliża się do nas emocjonalnie, Nie jest odpowiedzią na braki, deficyty. Nie ratuje z opresji, lecz osacza powoli...
Zabiera coś, a nie daje...

Co zabierają nam narkotyki i dopalacze??? Pozbawiają autonomii, wolności, jedynego naszego bogactwa. Naszego prawa do samostanowienia i niezależności, do szczęścia. Wpadamy w pułapkę - bo samotność, bo nikt nas tak dobrze nie zna i nie rozumie... bo ktoś nas skreślił, odrzucił czy zostawił.
Bo przestaliśmy samych siebie lubić i cenić, wierzyć w odmianę trudnej sytuacji...

Tak ważne jest by nie być samemu w czasie, gdy kryzys goni kryzys, gdy samotność zbiera żniwo.
Samotność jest trudna. Brak nadziei - jest straszny... A najbardziej jego wyolbrzymianie, to, jak rośnie w nas z każdą chwilą... Przytłacza nas, przygniata, umniejsza...
Przepełnia nas ta sama gorycz samotności i porażki.
Czujemy się zagubieni - tak to prawda... Ale nie pozostawajmy wtedy sami, bo stajemy się mniej czujni na zagrożenie. Przyjaciele nie są tak daleko, możemy ich wezwać, zaprosić, poprosić o pomoc.

Gdy ktoś obiecuje fałsz i nieprawdę, nie brnijmy w fikcję. Wolności nie ma na zewnątrz, ona mieszka w nas, nie oddalajmy się od niej, nie sprzedawajmy jej za substytuty.

Narkotyki wiążą nam ręce, umysł, serce...

Nie ma dziś nic za darmo... prócz prawdziwej miłości i prawdziwej przyjaźni.
Dowiadujemy się tej zaskakującej, ale wiecznej prawdy, gdy komuś prawdziwie zależy na nas!  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz