czwartek, 26 lutego 2015

Gruba kreska

Odcięcie się od krzywdzącej rzeczywistości, od tego, co dom... co inni zrobili nam...
Tak często mówią młodzi, "chciałbym", "potrzebuję"... "Pragnę" aby zacząć żyć inaczej, świadomie, samodzielnie, bez ciągłego wracania i tarzania się w tym, do czego już nie możemy odwrócić, zaprzeczyć temu i wpłynąć na zmianę rzeczywistości lub przeszłości...

Wielu żyje w poczuciu krzywdy i dramatu - odrzucenia, deprywacji potrzeb, skandalicznego poniżania. Braku wiary w możliwości, wyśmiewania prób, ironizowania planów...
Zbyt młode matki miały kiedyś i teraz, mają dzieci, a nie odniosły się jeszcze (nie zdążyły) do siebie i swoich potrzeb, marzeń, planów. I nagle dane im jest błądzić i kraść drogę życia innych - swoich dzieci...

Odrzucone dziewczyny, młode kobiety, skreślone na starcie... O niewykształconej jeszcze autonomii - pozbawiane złudzeń, "snów o potędze" i marzeń. Nie, nie w kulturze islamskiej, nie tylko na zachodzie Europy -  lecz tu, w kraju, obok nas...
Traktowane inaczej. Zaprzecza się ich potrzebom, wyśmiewa marzenia. Trywializuje plany i zamierzenia. Nazywa je złudzeniami.

Pozwala im się żyć, lecz nie wierzyć. Nie uwierzyć w siebie... Nie rozwijać skrzydeł. łamie im się zawiązki skrzydeł chętnie i nieodwracalnie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz