Niepokoje nasze, znoje nasze, przerażająca pustka... Wszystkie one żądają i pragną czegoś, wpływając na funkcjonowanie. Czegokolwiek, bo nie ma tu wysublimowanych pragnień, "zaspokajacze i zapełniacze...mile widziane".
Tak mi się to urodziło zaraz po wysłuchaniu, obejrzeniu... i zamyśleniu - nad umieszczonym na youtube i na stronce Langusta na Palmie - kawałku niecodziennego.vloga.... NV właśnie o. Adama Szustaka... Zwłaszcza sekundę po przeczytaniu, niektórych tylko, komentarzy po lekturze ludzi czytających i słuchających tych słów. I po przesłuchaniu tego pięknego wyznania o. Adama - szczerej "nocnej spowiedzi" przed słuchaczami... - zaniepokoiłam się ich interpretacjami!!!
Jaka była wtedy i jest kondycja i niepokój w ojcu - ja nie wiem...
Pewnie kiepska - może nawet, całkiem zła... Czasem są takie w nocy momenty, i taki stan człowieka...
Wtedy też, zaświecił mi się mój "zielony ogarek", ten - jakiego sens trwa we mnie nie tylko na pamiątkę Leonarda Cohena: zaraz zaraz... czy to nie jest "zaraz", zarażanie kiepskim stanem czyli pustką i depresją - jaka w osłabieniu i nocy, często przychodzi i ogarnia nas, także - w nocy gdy jesteśmy chorzy, terminalnie czy w gorączce...
I tak "pozytywistycznie" patrząc na to zjawisko - jakie Ojciec Szustak popełnił: "ma ojciec rację, świętą rację...
to, co jest coś co jest przekleństwem tych czasów bo człowiek nie zdaje
sobie do pewnego czasu, i pewnego uczucia jakie w nas potęguje się i wzrasta".
Ale prawdą dla mnie jest i to, że człowiekowi - jest najpierw dziwnie, smutno i szaro... ale następnie źle, potem
gorzej, w pewnym momencie też - samotnie, strasznie i potwornie...
Tylko, że to wszystko nie jest takie proste!!!
A nawet w poniższych komentarzach jest to "pomieszane"!!!
Tekst i opowieść jest jedna. A każdy ją odebrał inaczej i do siebie. Niektóre osoby - nad-interpretowały, inne popełniły jeszcze gorsze zaniedbanie czy zwolnienie siebie z odpowiedzialności - poczucia winy, zadaniowości - czyli tzw. "zawinienie" sobie, względem siebie. A wiemy, że po vlogach - nie ma instrukcji co tego jak czytać i rozumieć, co do treści, co do tematu czy zastosowanej formy!!!
Jeden czyta -
"depresja" inny "samotność" czy "nowe może przede mną" - inne czyli szansa...
A ktoś jeszcze - przeczekam... Kłopot i trudność - jak sobie dam radę, rozklejam się i gorzej "czuję, że się rozpadam"....
Tak się nie robi, to nieludzkie - miałam pierwsze odczucie, ale...
Nawet ta niewygoda nie jest najgorsza...
Inne komentarze - są pozytywniejsze, ciekawe ale - też - magiczne!!!
O tej sprawie - "pustce" jak w tytule u o. Szustaka są możliwe!!!
Pustka, jak w fizyce - próżnia - nie znosi być "próżna" przecież. Stara się każdy z nas,
i człowiek i natura - zapełnić ją - byle nie w popłochu, strachu i
pośpiechu...
I my, dajmy działać wtedy Bogu...
Tam gdzie jest miejsce - wkracza duch... każdy... Obyśmy nie pozostawili miejsca złemu, kłopotliwemu duchowi. Naszej ciemności... Smutkowi i żalowi...
Dobry Duch - Duch święty ma ten wspaniały i dobry zwyczaj, że czeka i prosi o zgodę - przygotowuje on miejsce wspierając nas... Gdy jest w nas decyzja - bo Bóg - decyzjom błogosławi - ale przede wszystkim tam szukają miejsca, w kawałku naszego serca, umysłu - Bóg... i Bóg - Jezus...
"Puste" tak po ludzku... to dobre miejsce, już czekające - przygotowane, bo my uporządkowaliśmy
je - posprzątaliśmy i wymietliśmy bałagan. I ta definicja, to określenie - jest lepszą definicją. A wtedy nasza pustka a nie - pustka w nas, staje się potencjalnie doskonalszym, lepszym i
wspaniałym miejscem...
Dobrym, w sensie - wystarczająco dobrym obszarem człowieka - bo gościnnie otwartym.
Blog o ekologii i rodzinie: relacjach, wychowaniu, miłości Podstawy oddziaływań psychologicznych Wiele tematów porusza problemy wychowania, zaburzenia zachowania i emocji, dysfunkcje Jak wspierać wychowanie w rodzinie i komunikację małżeńską Na czym polega wsparcie i pomoc psychologiczna Czym jest kontakt terapeutyczny O ekologii i zdrowiu O homeostazie i poszukiwaniu szczęścia Życie w domu Wspólnota i jej potrzeby Wsparcie i bliskość Miłość dziecka i znaczenie zaufania O szkole i roli rodziny
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz