poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Zmieniać - "nie zmieniając" siebie???

Praca nad sobą, czy to musi być zmiana ??? 

Trud konkretnej małostkowej oraz oderwanej od rzeczywistości modyfikacji tego co jest, 
co bywa, co mogłoby być. I głębokie cierpienie, czasami nawet o charakterze twórczym. 
Dziwny czas, ktoś ma ambicje - kto inny potrzeby...

Jakieś cele i marzenia. Czasem trud daremny, wewnętrzna porażka. 
Chcę,  a boję się, chcę i działam, ale wiem, że nic tu nie mogę (nie pomogę). 
Nie bardzo wielki wysiłek, samotny, skazany często na niepowodzenie. 
To trochę dziwne, bo często mówimy - że robimy to dla... Dla kogoś, kogo kochamy.

Wielu nie zdobędzie się na ten wysiłek zmiany.
Kilku, doceni tę pracę. Zbliżą się do siebie, odsłonią się przed sobą i będą szczęśliwi 
lub tylko zadowoleni i prawdziwi i szczerzy. 

Jeszcze inni, będą żałowali, że cokolwiek chcieli zmienić w swoim wygodnym 
i ekskluzywnym, żałosnym byciu. 
Bo odszedł, bo nie chciała być/żyć z nim takim, jaki jest naprawdę - bo mieli - i mają - siebie już dość.

Zbyt wiele prawda i szczerość kosztuje. Wymaganie od siebie jest trudne, 
mocno uwiera jak ciasny but - niewygodne. 

Czasem niewłaściwe, nie na miejscu. Obce dzisiejszemu człowiekowi...
I potrzebne, jak kropla - jak łyk zimnej wody.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz