środa, 20 lutego 2013

Samotne drzewo.... samotna wyspa

Nikt z nas nie jest samotną wyspą, tym bardziej drzewem. Samotnych wysp już nie ma, bezludnych - też. Wszędzie tłok, ścisk, jak nie klaksony - to krzyki. Nie ma czasu na sen czy drzemkę, bo panuje deficyt i reglamentacja czasu, nie ma nawet często okazji do "pobycia samemu ze sobą". Momentów - by zatrzymać się w biegu.
Skazani na gromadę i gwar. Nie samotni - ale w szyku lub tłumie.
Czy zdrowo??? czy blisko natury - czasem kompletnie sprzecznie z nią. Gdy przestajemy słuchać siebie, nie zostaje już wiele, a znaczna część nas samych zanika. Reszta - powszednieje i powszechnieje.... szarobura i blada.... cieknąca nudą.
Nie ma tego w programie, nie mam tego w zwyczaju, to nie jest zaplanowane, to jest ponad program.... bez nutki szaleństwa i spontaniczności, nie ma ciekawości, pasji, lekkości.... brak turbodoładowania - aby żyć... a smutek i nuda.... nie są lekarstwem na monotonię....
Więc może poużywać w tej codzienności choć złudzeń i czaru, cienia....Drzewa i kreować nasze.... Wyspy Zaczarowane, zanim zarośniemy chwastem, trawą i lasem... a wszystkie wyspy i archipelagi.... staną się tylko pomostami na kolejną ludzką pustynię....
   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz