Łódeczką chcemy pokonać ocean... Papierowym samolotem sięgnąć gwiazd.
Całe nasze życie podporządkowujemy realizacji planów przeplatających się z marzeniami... Ale ich droga, ich kształt zaczyna się tak samo. W nas, gdzieś głęboko w umysłach, i w sercach.
Doskonalenie musi trwać dłużej, wymaga pracy i wysiłku. Czasem drogi... Sposobu...
Tak jak budują się nowe połączenia w naszych mózgach, utrwalają się te ścieżki jakimi chodzimy, jakimi podążają nasze myśli. Jak zapamiętujemy wielokrotnie powtórzone słowa, jak wiersz zostaje z nami na całe życie - tak samo drogę znajduje dla siebie potok, struga czy kropla... Kropla po kropli... Zmienia, kształtuje, wypełnia. Krąży.
Raz przybywa sił i potencjału, kiedy indziej ogłaszamy strajk lub tylko kryzys, i musimy poczekać, aż pełną parą ruszymy znów w drogę. Z naszymi potrzebami i wyobrażeniami zestawiamy to, co przygotował dla nas świat i otoczenie... dopasowujemy wzory jak puzzle, tworzymy collage, budujemy z przypadkowych okruchów, szkiełek i porcelany oraz piór mapę naszego życia.
Oglądamy je z różnych perspektyw, z oddalenia, z ukosa, pytamy innych - jak je widzą...
Niczego nie zawdzięczamy sobie tak bardzo jak innym, tym, którzy obiektywizują nasze cele i posunięcia, uzgadniamy - zostawiając niedokończony szkic lub obraz na dzień kolejny... W ten sposób, mamy coś do czego można wrócić i novum, jakie poszerza nasze wyobrażenia.
Zdobywamy nowe umiejętności dla siebie i innych, w ten sposób przyczyniając się do rozwoju całego spektrum ludzkich możliwości odkrywania, poznania, do wzrostu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz