Bazą dla rozwoju są pasje i zainteresowania, to one skłaniają nas do planowania, głębokiego poznawania, poszukiwania jak i wyboru spośród otaczających nas osób - podobnych pasjonatów.
Mówimy wtedy, że sięgamy poza horyzont - symbolicznie oczywiście, że patrzymy i podążamy gdzieś dalej. Że nie stawiamy żadnych barier, nie tworzymy przeszkód - nie mówimy wtedy - niemożliwe... tego się nie da zrobić, dłużej nie podołam.
Po pierwsze, zawsze jest ktoś kto mnie wspiera, kibicuje, wierzy we mnie.
Po drugie - bywa, że dana osoba jest przy moim boku, podziela aktywność lub realizujemy ją razem. Od marzenia i planowania aż do samej realizacji. Czasem - jest to grupa ludzi.
Po trzecie - wytrwałości uczą mnie małe, poprzednie sukcesy, a porażki, pokazują jak pięknie podnosiłem się i zwyciężałem przeciwności losu. Ile jestem wart, co mnie prowadzi, czy jestem wytrwały w dążeniach. Osiągnięte zaś cele - są dowodem, że było warto.
Gdy oddalam się od codziennych i wiejących nudą przyzwyczajeń, jeszcze bardziej czuję się w bliskości z niebem, bliżej raju, gwiazd.
Stąd ten sentyment, ta pasja - ciągle zyskuje niewyczerpalne paliwo...
Warto pamiętać, że to właśnie trudności mijają, one odchodzą w niepamięć a wzmacnia nas to, co zobaczyliśmy, przeżyliśmy, czego wspólnie doświadczyliśmy, co przeszliśmy zwycięsko - to nasz zysk. To właśnie - możemy innym przekazać i nauczyć: "nie rezygnowania" z marzeń, ideałów.
Odważnego zabierania głosu i tworzenia czegoś, o walorze nowości.
Czynienia sobie jakiegoś skrawka ziemi i świata, naprawdę - poddanym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz