poniedziałek, 19 stycznia 2026

Żyć bańką sukcesu i bajką - a co potem?

Chwalić, czy dopingować??? Rzucić na głęboką wodę, czy asekurowac za wszelką cenę?

Towarzyszyć - a może wyręczać i pomagać, może - ukierunkować - tylko? 

Wydaje nam się, jako rodzicom i nauczycielom, że powinniśmy chwalić dziecko za wszystko, wynosić na piedestały i zachwycać się... a co z obiektywizowaniem osiągnięć i faktów. Z zastaną rzeczywistością czy też zestawianiem - porównywaniem się między naszymi dziećmi... z konkursami czy rywalizacją. Co, jeśli informacje i oceny są sprzeczne.

Co potem... jak wybrnąć z tej pułapki?

Wpadamy we własne sidła, mówiąc - chciałem dobrze. Wszędzie radzą i piszą "chwalić", nagradzać.



Nie możemy jednak nieustannie chwalić za to, co jest - co naturalnie się pojawia... 

Tak, tak - tylko za wysiłek, ale i zmianę, za przyrost. Za jakieś novum... za pokonanie trudności, przejście etapu i rozwijanie umiejętności, postęp jest godny pochwały, a nie to by starać się utrzymać fikcję, bo i to nie będzie wkrótce dla dziecka ważne, gdy zobaczy różnicę i przedmioty, prace, wykonanie czy sprawdzian innych koleżanek i kolegów.

Kształcić osobę to łamać schematy ale i roztrząsać dylematy, próbować i stosować zmienne techniki, to pasja i wytrwałość - pracowitość a czasem determinacja. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz